środa, 22 czerwca 2016

"Razem damy radę.." ~ Mikasa x Levi rozdział 1

Kolejny letni dzień. Minęło już 5 lat od wszystkim dobrze znanej tragedii - upadku muru Maria. Razem z Erenem i Arminem dołączyliśmy do korpusu zwiadowczego. Podczas pierwszej misji poza murami zginęło wielu naszych żołnierzy. Był to wielki cios dla ludzkości. Wieść o wydarzeniach, w których kluczową rolę odgrywała Annie ucichła. Tytani, nie byli tymczasowo zagrożeniem, ale i tak mieliśmy się na baczności. Nadszedł czas kolejnego treningu, ale nigdzie nie widziałam przyjaciół. Trenowaliśmy dzisiaj walkę w ręcz, więc pomyślałam, że dzisiaj postanowili sobie odpuścić bądź po prostu zaspali co zdarzało się ostatnio coraz częściej. Coraz bardziej zastanawiało mnie co ta dwójka robi po nocach.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~***~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nim się obejrzałam trening się zakończył, a ja postanowiłam jak najszybciej pójść sprawdzić co się z nimi dzieje. Idąc w stronę zamku poczułam, że ktoś trzyma moją dłoń.
-O co chodzi? Śpieszy mi się...- odwróciłam się i zauważyłam mężczyznę o oczach w odcieniu szarości.
-Doprawdy? A gdzie się tak śpieszysz Ackerman?- odpowiedział mi i posłał chłodne spojrzenie. 
-Idę sprawdzić dlaczego Yeager i Arlert nie stawili się na treningu kapralu...- pewność zaczynała mnie powoli opuszczać, nie wiedziałam co się dzieje, ale kiedy patrzyłam w jego oczy czułam jak serce zaczyna mi przyśpieszać.
-W porządku, staw się później u mnie, mam do ciebie pewną sprawę- puścił moją dłoń i odszedł w przeciwnym kierunku.
Nie odpowiedziałam i poszłam w pierwszej kolejności do pokoju Erena. Zapukałam i czekałam na odpowiedź.
-Proszę...- usłyszałam jego głos.
Weszłam do jego pokoju i usiałam przy łóżku.
-Czemu nie przyszedłeś na trening?
-Zaspałem, a później pomyślałem, że nie ma sensu iść na jakieś 15 minut.
-Rozumiem... Przepraszam, że się pytam, ale co ty i Armin robicie po nocach? Coraz częściej opuszczacie treningi... Co się dzieje?
-Skończ... za bardzo się przejmujesz.
-To powiedz mi o co chodzi! Martwię się! 
-W takim razie nie martw się, nie musisz.
-Muszę.
-Skończ mnie traktować jak dziecko...- dał mi "pstryczka" w czoło.
-Ale...
-Nie ma "ale". Idź już i nie idź do Armina, musi teraz odpocząć.
-A powiesz mi co się stało?!
-W swoim czasie. Idź już.
-Jak chcesz...
Wstałam i wyszłam z jego pokoju, musiałam się teraz udać do Levi'a. Z jednej strony byłam szczęśliwa, że w końcu go zobaczę, a z drugiej obawiałam się co chce mi powiedzieć. Przez brak Erena i Armina nie przykładałam się do treningów co mogło przyczynić się do jego chęci spotkania ze mną. Podeszłam do jego drzwi, przełknęłam ślinę i zapukałam.
-Wejść.
Otworzyłam drzwi i ostrożnie weszłam do kwatery.
-Chciałeś ze mną o czymś pogadać.
-Tak, zamknij drzwi i usiądź- wskazał mi na kanapę i stanął przy niej.
Zamknęłam drzwi i poszłam na wyznaczone przez niego miejsce.
-O co chodzi..?
-Chodzi o to, że...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~****~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Koniec rozdziału pierwszego ;3

Mam nadzieję, że jak na razie się podoba, iż jest to pierwsze (według mnie) dobrze napisane przeze mnie opowiadanie. Liczę na to, że ciekawi was o co chodzi kapralowi i co się dzieje z Erenem i Arminem ;3 Do zobaczenia w następnym rozdziale <3 

#Saio-chan

1 komentarz:

  1. Wszystkie błędy tak pięknie poprawione *-* jednak opłacało się wypisywać to co tu źle zrobiłaś... No to czekam na dalszy ciąg, a w między czasie wbij na moje wattpady, tam też trochę nowego się dzieje :D

    OdpowiedzUsuń